Hażlach

Od października 2012 r. w hażlaskim filiale zainicjowano nowy zwyczaj spotkań w salce parafialnej na tzw. kawce i herbatce. Spotkania odbywają się w każdą pierwszą niedzielę miesiąca bezpośrednio po nabożeństwie w sali parafialnej. Wszystkich serdecznie zapraszamy !

 

* 27.04.2014 - nabożeństwo z udziałem Ochotniczej Straży Pożarnej z Hażlacha, bezpośrednio po nabożeństwie serdecznie wszystkich zapraszamy na spotkanie parafialne w sali.

*  01.06.2014 - nabożeństwo połączone z 10. jubileuszowym Piknikiem Parafialnym

HISTORIA KOŚCIOŁA W HAŻLACHU

Kościół w Hażlachu

Początki ewangelików na ziemi hażlaskiej

Najstarsze znane nam wzmianki na temat miejscowości Hażlach pochodzą z ok. 1305r. Podobna sytuacja odnosi się do Kończyc Małych i Kończyc Wielkich, późniejsze zaś dotyczą Brzezówki (1426) i Rudnika (1523), wiosek wchodzących w skład obecnego hażlaskiego filiału.

Reformacja symbolicznie zapoczątkowana przybiciem do drzwi kościoła zamkowego w Wittenberdze 95 tez przez ks. Dr. Marcina Lutra, stosunkowo szybko rozpowszechniła się i przyjęła w księstwach śląskich. Nowiny religijne do księstwa cieszyńskiego dotarły w pierwszej połowie XVI w., a już w połowie tego wieku cieszyński książę Wacław III Adam wprowadził wittenberską reformację. Od tego czasu wyznanie augsburskie, stało się dominującym w księstwie cieszyńskim. Za wolą i przykładem księcia na nową wiarę przeszła okoliczna szlachta, a z nią i ludność Śląska Cieszyńskiego. Nie inaczej rzecz się miała w Hażlachu, będącym od 1532 r. własnością szlacheckiej rodziny Bludowskich z Dolnych Błędowic. Najpewniej pierwszym przedstawicielem tej rodziny, który przestąpił na protestantyzm, był Joachim (zm. 1607); on odziedziczył po ojcu Hażlach, a w 1597 r. dokupił Kończyce Wielkie.

W pierwszej połowie XVII w. opiekę duszpasterską w Hażlachu prowadziło kilku pastorów. Pierwszym, jakiego znamy, był ks. Jan Pragenus, którego w 1636 r. powołał z Pogwizdowa do Hażlacha Fryderyk Bludowski. Służbę duszpasterską w Hażlachu pełnił do 1646 r., kiedy to został przeniesiony do zboru w Dolnych Błędowicach. W Hażlachu narodził się w 1638 r. jego czwarty syn Krzysztof, późniejszy pierwszy nam znany pastor rodem z Hażlacha. Z kolei w różnych opracowaniach można natrafić na informacje, które świadczą, iż przy hażlaskim kościele służyli w tym czasie jeszcze, diakon Jan Cetercius (ok. 1638), syn Jana Pragenusa Aleksander, zaś ok. 1644 r. brat Jana Pragenusa, Joachim. Z kolei Joachima miał zastąpić jego syn, Bernard Pragenus. Niestety, zbyt mało zachowało się informacji dotyczących ówczesnych pastorów służących w Hażlachu, dzięki którym można byłoby przybliżyć ich działalność.

Zmianę sytuacji ewangelików w księstwie cieszyńskim przyniosła śmierć księżnej Elżbiety Lukrecji w 1653 r., ostatniej przedstawicielki dynastii piastowskiej na cieszyńskim tronie. Księżna pomimo, iż w okolicznych księstwach wzrastało napięcie związane z kontrreformacją, a sama była katoliczką, pozwalała swoim protestanckim poddanym odprawiać nabożeństwa, utrzymywać kościoły oraz księży. Jej śmierć spowodowała, iż księstwo cieszyńskie przeszło pod berło królów czeskich - Habsburgów. Od tego momentu przyszły ciężkie czasy dla ewangelików w księstwie cieszyńskim, zamknięto wszystkie ewangelickie kościoły, a pastorzy musieli czym prędzej opuścić ziemię cieszyńską i swoich wiernych. Nie inaczej rzecz się miała w Hażlachu, gdzie wbrew woli protestanckich właścicieli wioski Bludowskich i przeważającej większości ewangelickiej ludności, 18 kwietnia 1654 r. zamknięto drewniany kościół. Długo musieli ewangelicy czekać na zmianę  położenia, a w tym czasie nie zarzucili swej wiary, pielęgnując ją poprzez uczęszczanie na tajne nabożeństwa do leśnych kościołów, czytanie Słowa Bożego i śpiewanie pieśni z  kancjonału ks. Jerzego Trzanowskiego w zaciszach swoich domów.

Iskra nadziei rozbłysła w 1709 r., kiedy to ewangelicy otrzymali zgodę na budowę jednego na całym Górnym Śląsku kościoła przed Cieszynem. Kościół Jezusowy stał się istnym Syjonem dla ewangelików z całego regionu, do którego tłumnie zmierzali. W dziele budowy tegoż monumentalnego kościoła niemały wkład mieli praojcowie z hażlaskiego filiału. A sam pan na Hażlachu, baron Jerzy Fryderyk Bludowski z Dolnych Błędowic, jeden z pierwszych kolatorów (opiekunów) szlacheckich reaktywowanego zboru niemały trud uczynił, by w ogóle kościół mógł powstać. Na marginesie można tu wspomnieć, iż początkowo dysputa trwała nad miejscem ulokowania kościoła Jezusowego i również brano pod uwagę budowę w dobrach Bludowskiego na Hażlachu.

Kolejne pokolenia ewangelików z Hażlacha i okolicznych wiosek uczęszczały na nabożeństwa do kościoła na Wyższej Bramie, gdzie zresztą również wysyłali swoje pociechy do założonej tam szkoły ewangelickiej. Mimo to hażlascy ewangelicy, których w wiosce ciągle przybywało (w 1804 r. w Hażlachu żyło 437 ewangelików i 300 katolików, a w 1843 r.

697 ewangelików i 549 katolików), dążyli do stworzenia swojego miejsca gdzie mogliby kształcić dzieci, a swych bliskich żegnać na swoim własnym cmentarzu.

Ewangelicka Gmina szkolna i cmentarna w Hażlachu od połowy XIX w. do końca II wojny światowej

U podstaw budowy kościoła ewangelickiego w Hażlachu stała szkoła, która na samym początku, po okresie Wiosny Ludów (1848), rozpoczęła swoją działalność.

W 1850 r. dwie ewangelickie rodziny z Hażlacha - Krzywoniów i Jedzoków - postanowiły dla swych dzieci utworzyć swego rodzaju szkołę i sprowadziły nauczyciela niejakiego Glajcara. Nauka odbywała się u gospodarza Jerzego Jedzoka w Hażlachu pod numerem 27. Rok później już więcej rodzin posyłało swe pociechy do tej szkoły. Zaś w 1852 r. ukonstytuowała się ewangelicka gmina szkolna Hażlach - Brzezówka. Zakupiono pole od gospodarza Jana Koniecznego pod nr 23 i rozpoczęto budowę szkoły, którą ostatecznie ukończono w 1853 r. Poświęcenia budynku dokonał ks. Gustaw Kłapsia z Cieszyna i ks. Andrzej Drózd z Drogomyśla. Szkołę utrzymywali ewangelicy z Brzezówki, Hażlacha, Marklowic i Rudowa, a pierwszym jej nauczycielem został Jerzy Pomykacz, rodem z Gutów.

Następnym krokiem  było założenie cmentarza ewangelickiego, gdyż do tej pory grzebano zmarłych na katolickich cmentarzach w Hażlachu i Pogwizdowie, bądź na oddalonym ewangelickim w Cieszynie. I tak w 1858 r. ewangelicka gmina cmentarna Hażlach - Brzezówka założyła cmentarz na parceli nr 23, będącej własnością wspomnianego już Jana Koniecznego (obecnie nie wiemy czy działka była podarowana czy zakupiona). Ogrodzony drewnianym płotem cmentarz poświęcono 24 czerwca 1858 r., zaś rok później postawiono na nim dębowy krzyż.

W 1872 r. przystąpiono do wcześniej zaplanowanego dzieła, a mianowicie rozpoczęto budowę kaplicy cmentarnej. Wiele wysiłku kosztowała budowa, na którą składali się ewangelicy z Hażlacha, Brzezówki, Marklowic i Rudowa, a budowę wspierali datkami również katolicy i gospodzki  Żyd Windholz. Najbardziej wspierał finansowo Jan Górniak, dzierżawca arcyksiążęcych dóbr w Hażlachu. On też doglądał robót, nierzadko i sam był budowniczym, a w dziele tym spierali

go Paweł Dziadek, kasjer i nauczyciel Jan Brańczyk rodem z Hażlacha, który w 1863 r. zastąpił nauczyciela Pomykacza. Końcem lata kaplica była gotowa, lecz nie przystąpiono do jej poświęcenia ze względu na brak dzwonów. Jednakże i o tej sprawie nie zapomniano i w międzyczasie, w imieniu ewangelików gminy szkolnej i cmentarnej, pisał Górniak do samego cesarza niemieckiego Wilhelma I z prośbą o podarowanie zniszczonych armat, z których można byłoby odlać dzwony. Prośba została spełniona i gmina ewangelicka otrzymała 3 zniszczone (w wojnie francusko-niemieckiej) armaty, z których już na własny koszt odlano w odlewni Petera Hilzera w Wiener Neustadt (Austria) dwa nowe dzwony. Górniak, oprócz  połowy kosztów związanych z odlaniem dzwonów, zakupił też zegar na wieżę, który nakręcał  nauczyciel Brańczyk.

8 września 1873 r. nastąpiło uroczyste poświęcenie kaplicy. Podczas  uroczystości mowę wygłosił ks. Arnold Źlik z Cieszyna, kazanie ks. Jan Karzeł ze Skoczowa, a poświęcenia dokonał ks. Leopold Otto z Cieszyna. Na temat kaplicy Zwiastun Ewangeliczny pisał: zbudowana została gustownie wedle planu c.k. budowniczego p. Czermaka. W kolejnych zaś latach doposażono kaplicę. Górniak w 1874 r. sprawił złocone gwiazdy na krzyż i zakupił szklany lichtarz, w 1875 r. wystawiono ołtarz, gdzie wkomponowano obraz Wieczerzę Pańską, namalowaną w pracowni Edwarda Świerkiewicza w Cieszynie, a wnętrze kaplicy wymalowano. W 1879 r. otoczono cmentarz nowym płotem, pomalowanym na kolor zielony. Z kolei w 1894 r. gospodarz Jerzy Jedzok wraz z małżonką ofiarowali kamienny krzyż na pamiątkę ewangelickiej gminy cmentarnej i ku czci swej nieżyjącej już rodziny. Zobowiązania związane z budową kaplicy, ewangelicka gmina cmentarna Hażlach- Brzezówka spłacała jeszcze długo, mając na barkach również utrzymanie szkoły i nauczyciela.

Szkoła i kaplica stały się centrum ewangelickiej społeczności Hażlacha. Z kaplicy wyprowadzano w ostatnią drogę najzacniejszych jej budowniczych. W 1882 r. zmarł nauczyciel Brańczyk, którego zastąpił nauczyciel Karol Rakus z Kocobędza , zaś 9 lutego 1887 r. zmarł orędownik sprawy ewangelickiej Jan Górniak, którego pochowano w naziemnym grobowcu, za kościołem, stojącym do dziś, określanym obecnie marownią (doczesne szczątki zmarłego i jego córki złożonej później obok ojca, około 1889 r. rodzina zabrała wyjeżdżając na Morawy, a grobowiec zmienił swoją pierwotną funkcję). Oprócz około 20 nabożeństw pogrzebowych rocznie, w kaplicy odbywało się jeszcze corocznie kilka nabożeństw z Komunią Świętą, które odprawiane były w odpowiednich miesiącach (w miesiącu: kwietniu – legat na ten cel złożył Jerzy Jedzok, czerwcu – legat złożyła wdowa po Janie Górniaku, Emilia, wrześniu - na pamiątkę poświęcenia kaplicy oraz 1 listopada na pamiątkę reformacji, od 1917 r. nabożeństwa 15 sierpnia – nabożeństwo poświęcone poległym podczas I wojny światowej, legat na ten cel złożyły rodzin poległych) oprócz tego sporadycznie odbywały się śluby.

W 1900 r. odszedł nauczyciel Karol Rakus, pracujący w szkole ewangelickiej przez 18 lat. Rakusowi zawdzięczała gmina ewangelicka utworzenie szkolnej biblioteki, którą wsparł między innymi ks. Jan Gaś rodem z Rudowa, proboszcz ewangelicki we Wrocławku (Vráclavek - Czechy). Na jego miejsce ewangelicka gmina szkolna powołała nauczyciela Andrzeja Dziadka rodem z Ligoty (dziś w granicach Czeskiego Cieszyna). Za jego kadencji, w 1902 r. ze względów finansowych, ewangelicką szkołę prywatną połączono z publiczną, gdzie nadal prowadził lekcje religii ewangelickiej.

Okres I wojny światowej zahamował rozwój i działalność ewangelickiej gminy cmentarnej. Wojna zabrała wielu ojców i synów, zabrała również i dzwony z wieży, i jak wspominali hażlascy ewangelicy: wieża nasza oniemiała i nastał dla nas długi czas pasyjny. Z wojny nie wróciło wielu wspaniałych współbraci, między innymi nie wrócił nauczyciel Andrzej Dziadek, którego w czasie wojny zastępowali nauczyciele z okolicznych szkół.

Po wojnie, w 1918 r., posadę nauczyciela objął młody nauczyciel Karol Broda rodem z Dębowca, który swoim zaangażowaniem i służbą pobudził i zainspirował do działania miejscowych ewangelików. Wiele spraw i prac, ze względu na toczącą się wojnę, nie można było zrealizować, a po zakończeniu działań trzeba było rozpocząć od starań o nowe dzwony. Zbiórkę rozpoczęto już w 1919 r. Dzwony zamówiono w ludwisarni Karola Schwabego w Białej (Bielsko-Biała). W Wielką Sobotę, 3 kwietnia 1920 r., uroczyście przywieziono do Hażlacha przystrojone, nowe dzwony. W następną niedzielę 18 kwietnia tegoż roku zostały nowe dzwony poświęcone przez ks. Jerzego Kubaczkę, przy udziale licznie zgromadzonych wiernych (nauczyciel K. Broda podaje, iż brało udział ok. 5000 osób). Należy też tu zaznaczyć, iż uroczystość ta była uświetniona śpiewem chóru kościelnego naprędce utworzonego przez Brodę z młodzieży, co w efekcie było początkiem chóru przy hażlaskiej  kaplicy.

Następnym krokiem, jaki podjęto, było powiększenie kaplicy i już końcem sierpnia 1921 r. rozpoczęto zwożenie materiałów na budowę i zbiórkę pieniędzy. 8 września tegoż roku odbyło się nabożeństwo na pamiątkę założenia kaplicy, a dzień później rozpoczęto prace około rozbudowy. Rozbudowa kaplicy postępowała, a dzięki sprzyjającej pogodzie, końcem listopada więźba była postawiona i okna zaszklone. W następnym roku dokończono budowę, zakupiono 24 ławki, co sprawiło, że z kaplicy powstał mały kościółek, mogący pomieścić ok. 100 osób. Rozbudowa w dużej mierze była zasługą nauczyciela Brody, który pociągnął za sobą młodzież w tym szczytnym dziele, wiele też pomogły okoliczne zbory, łożąc niemałe kwoty na rozbudowę (składki pochodziły z: Cieszyna, Goleszowa, Bielska, Wisły, Bystrzycy,Trzyńca, Drogomyśla, Ustronia, Międzyrzecza i wielu innych zborów).

Ważnym  wydarzeniem w historii miejscowych ewangelików było założenie 15 sierpnia 1923 r. Czytelni Ewangelickiej, której zaplecze stanowiła biblioteka szkoły ewangelickiej i sala w starej szkole (budynek parafialny dziś określany Czytelnią). W pierwszym posiedzeniu założycielskim Czytelni udział wziął ks. senior Karol Kulisz. Czytelnia skupiała w głównej mierze młodzież, która organizowała różnego rodzaju imprezy, wieczorki, przygotowywała i odgrywała sztuki teatralne, spotkania, na które zapraszała również młodzież z okolicznych sąsiedzkich zborów, a zdarzało się, że i z odległych miast. Oprócz tego wypożyczano książki, przeprowadzano odczyty, prelekcje, wykłady dotyczące różnych zagadnień życia. Czytelnia w roku założenia zorganizowała pierwsze w Hażlachu nabożeństwo jutrzenne (były to nabożeństwa odbywające się w godzinach wieczornych, tj. o 21-ej, 22-ej), ponadto przyczyniła się do odprawiania nabożeństw szkolnych związanych z rozpoczęciem i zakończeniem roku szkolnego oraz święta Nowego Roku. W kaplicy co miesiąc w niedzielę odbywały się godziny biblijne, na które przyjeżdżali księża z Cieszyna: ks. Józef Nierostek, ks. Józef Berger, ks. Andrzej Buzek. Z inicjatywy młodzieży skupiającej się wokół Czytelni zakupiono w Czechosłowacji pierwsze organy do kaplicy. Poświęcenia nowego instrumentu dokonał podczas nabożeństwa, 7 grudnia 1924 r. ks. A. Buzek, a pierwsza pieśń jaką zagrał nauczyciel Broda, to: Grodem mocnym jest Bóg wieczny. W 1926 r. budynek Czytelni pokryto dachówką, a w dalszej perspektywie planowano dobudować do sali scenę.

Nie mniej istotnym wydarzeniem było założenie, 6 października 1929 r., szkółki niedzielnej dla dzieci przez ks. Józefa Nierostka. Szkółkę początkowo prowadził nauczyciel Broda, a po nim młodzieńcy - Paweł Witoszek i Ludwik Kubeczka. W tym samym roku zaczęto urządzać Gwiazdkę, którą później organizowano już co roku, a od 1931 r. z podarunkami.

W 1931 r. do szkoły w Kozakowicach odszedł wielce zasłużony dla sprawy miejscowych ewangelików nauczyciel Karol Broda, który w księdze darowizn na zakup dzwonów z 1919 r. zapisał: Niniejszym zamykam 13 letni okres (1918-1931) pracy mojej w gminie ewang. w Hażlachu. (...) Praca ta jest zaszczytna, lecz wymaga zupełnego zaparcia samego siebie. Oby następny 13 letni okres czasu mógł się wykazać jeszcze większymi rezultatami w tej dziedzinie pracy. (...) W Hażlachu, dnia 26 sierpnia 1931. Karol Broda. Tymczasowo obowiązki związane z kołem młodzieżowym, prowadzeniem śpiewu i chóru przejął seminarzysta Adolf Fukała z Hażlacha, późniejszy nauczyciel w Hażlachu. Jednakże na zwolnione stanowisko przybył absolwent seminarium nauczycielskiego w Bobrku nauczyciel Józef Raszka, który przejął obowiązki swego poprzednika. Prowadził koło młodzieżowe, objął chór, który pod jego batutą zaczął już w miarę regularnie występować, między innymi na zjeździe Kół Młodzieży w Wiśle, podczas nabożeństwa Wielkanocnego w kościele Jezusowym w Cieszynie i oczywiście w kaplicy w Hażlachu.

W drugiej połowie lat dwudziestych nasilał się problem z wolnym, a raczej brakiem wolnych miejsc na cmentarzu. Zastępstwo Ewangelickiej Gminy Cmentarnej (odpowiednik dzisiejszej Rady Filiału) na jednym ze spotkań postanowiło zaradzić problemowi i poszerzyć bądź założyć nowy cmentarz. W tej sprawie zwrócono się do ówczesnego przewodniczącego Zastępstwa Józefa Kożusznika, właściciela ziemi sąsiadującej ze starym cmentarzem i kaplicą, o podarowanie gruntu pod nowy cmentarz. Kożusznik nie odmówił, a na kolejnym posiedzeniu Zastępstwa przedstawił cztery warunki przekazania ziemi pod cmentarz: 1. cmentarz winien mieć wymurowaną, piękną bramę cmentarną, 2. na cmentarzu wzniesiony zostanie pomnik ku pamięci tutejszych, poległych ewangelików w I wojnie światowej (jedyny syn Józefa i Teresy Kożuszników zginął podczas wojny), 3. ofiarodawcy działki będą mieli zagwarantowane bezpłatne miejsce na nowym cmentarzu i po 4. na nowym cmentarzu nie będzie się sadziło mocno ukorzeniających się drzew z powodu przyległych do cmentarza pól uprawnych i drenów. Zastępstwo warunki zaakceptowało i początkiem 1932 r. powołało komitet budowy cmentarza w składzie: Józef Kożusznik, Jan Kubeczka, Bernard Fukała, Paweł Rais, Jerzy Dziadek, Jan Kaleta, Wilhelm Cienciała i Jerzy Boruta – z Hażlacha oraz Józef Zagóra i Andrzej Sojka z Brzezówki.

Nie zwlekając przystąpiono do wydzielania działki i starań o uzyskanie stosownych pozwoleń od starostwa, po czym przystąpiono do prac. Tak jak to było od samego początku, tak też i teraz główna część prac była wykonana bezpłatnie, przy wielkim zaangażowaniu zborowników z Brzezówki, Hażlacha, Kalembic i Rudowa. Wydzieloną parcelę pod cmentarz wydrenowano i ogrodzono, a na bramie cmentarnej (stojącej do dziś) usytuowanej na przeciwko głównego wejścia do kaplicy, umieszczono napis: Odpoczywajcie w pokoju.

Zgodnie z warunkami postawionymi przez darczyńcę ziemi, przystąpiono jeszcze do wystawienia pomnika ku pamięci poległym zborownikom podczas Wielkiej Wojny. Projekt pomnika zlecono wykonać nauczycielowi Janowi Kuli, który również przygotował plan zagospodarowania cmentarza. Zatwierdzony zaś przez Zastępstwo projekt pomnika został wykonany z piaskowca godulskiego, wydobywanego z kamieniołomu w Rzece (Czechy) przez firmę kamieniarską Schustera w Cieszynie. Na pomniku umieszczono napis: Na  pamiątkę poległym braciom i synom w wojnie światowej 1914-1918. Poniżej umieszczono nazwiska i imiona 20 poległych, a przy niektórych umieszczono dodatkowo ich fotografie. Na pierwszym miejscu figuruje syn ofiarodawców ziemi pod cmentarz, Karol Kożusznik.

W maju i czerwcu 1932 r. wyrównano teren cmentarza, posadzono kwiaty wokół pomnika oraz utwardzono żwirem część chodnika, na bramie zawieszono pamiątkową tablicę  upamiętniającą ofiarodawców gruntu, Kożuszników, a władze gminy Hażlach utwardziły  żwirem i żużlem drogę do kaplicy. W tym samym czasie udało się również uporządkować stary cmentarz oraz odrestaurować kaplicę. I wreszcie w niedzielę, 26 czerwca 1932 r.,  zastąpiło poświęcenie nowo założonego cmentarza i odsłonięcie pomnika ofiar I wojny światowej. Przemawiał do licznie zgromadzonych ks. Józef Nierostek i prezes Zastępstwa  Ewangelickiej Gminy Cmentarnej Józef Kożusznik, który otworzył bramę cmentarza. Odsłonięcia pomnika dokonał kurator cieszyńskiej parafii dr Paweł Zagóra, a kierownik publicznej szkoły Rudolf Bibro oraz Jan Hudzieczek wygłosili stosowne przemówienia, poświęcone pamięci poległych. Kazanie wygłosił ks. senior Karol Kulisz.

W roku poświęcenia nowego cmentarza powołano do wojska nauczyciela Józefa Raszkę, a na jego miejsce zatrudniono dobrze już znanego nauczyciela Adolfa Fukałę. On też zajął się młodzieżą i chórem, który prowadził aż do II wojny światowej. Wybuch II wojny światowej był kolejnym wielkim ciosem dla całego ewangelickiego zboru, który został osierocony męczeńską śmiercią swych duszpasterzy - ks. seniora K. Kulisza (obóz koncentracyjny w Buchenwald - Niemcy) oraz opiekuna hażlaskiej społeczności ks. J. Nierostka (obóz koncentracyjny na Majdanku). Z wojną ucichło życie społeczno-kulturalne skupione wokół Czytelni, a z nim ucichła 28 lutego 1942 r. i dzwonnica kościółka z której kolejny raz zabrano dzwony.

Po drugiej wojnie światowej

Wraz z końcem II wojny światowej wznowiono działalność kościelną. I tak jak to było po I wojnie światowej, tak też i teraz zaczęła energicznie i zapałem organizować się hażlaska  młodzież, pobudzona przez miejscowego nauczyciela Adolfa Lipkę. Nauczyciel Lipka  powołał w Hażlachu oddział Związku Polskiej Młodzieży Ewangelickiej (związek niedługo po wojnie władze komunistyczne rozwiązały), a z nim wznowił działalność chór oraz sekcja  teatralna.

W 1948 r. odświeżono z zewnątrz kaplicę i marownię, uporządkowano cmentarz, a  ponadto otrzymano jeden z rewindykowanych dzwonów. W 1952 r. odmalowano wnętrze  kościółka. W kolejnych latach przeprowadzono szereg prac związanych z remontami: kościoła, budynku Czytelni, budynku gospodarczego i cmentarza. W 1959 r. zakupiono dwa  nowe dzwony, które 22 listopada tegoż roku zostały poświęcone.

Po wojnie odprawiano więcej nabożeństw, bo zazwyczaj dwa w miesiącu w dwutygodniowych odstępach oraz  nabożeństwa pogrzebowe i sporadycznie śluby. Obecnie w kościele w Hażlachu odbywają się  regularnie nabożeństwa w każdą niedzielę i święta o godz. 10:00 w okresie adwentu i czasu pasyjnego dodatkowo nabożeństwa tygodniowe i okolicznościowe. Szkółki niedzielne  prowadzone były przez grono zaangażowanych w tę działalność osób, m.in.: Michalina Kohutek, Danuta Cienciała z siostrą diakonisą Lidią Gottschalk (późniejsza siostra przełożona Diakonatu w Dzięgielowie), Edyta Fryda, obecnie Janina Broda, Agnieszka Witoszek oraz Grażyna Pilich. W ostatnich latach w pracę z dziećmi podczas szkółek niedzielnych, prowadzonych równolegle z nabożeństwem oraz organizowanych co roku w wakacje tygodni dobrej nowiny zaangażowane były również: Anna Bisok (Boruta), Maria Boruta, Karina Sitek, Agnieszka Sitek oraz młodzież. Zaś nauczanie kościelne po wojnie prowadzili: Anna Bystroń, Adam Szurman, diakon Janina Kisza-Bruell, ks. Jan Melcer, Paweł Badura, ks. Janusz Sikora, ks. Alfred Borski, Lucyna Kajfosz, ks. Kornel Undas, diak. Anna Kajzar, ks. Wojciech Pracki, ks. Krzysztof Śledziński, Grażyna Pilich i ks. Grzegorz Brudny, ks. Marcin Podżorski.

Chór po nauczycielu Lipce przejął wspominany już wcześniej nauczyciel Jan Kula, Gustaw Obracaj, Adam (Adolf) Fukała, Janina Pelar, Wanda Michalik, a obecnie Krystyna Penkała. W 1979 r. hażlaski chór  połączył się z chórem z pobliskich Zamarsk i od tego momentu służy swym śpiewem jako  mieszany chór Hażlach – Zamarski. Od 1991 r. chórowi, nieregularnie, towarzyszy zespół  instrumentalny. Chór, oprócz częstych występów w miejscowych kościołach w Hażlachu i   Zamarskach, występował również w różnych miejscach w kraju i za granicą, wykonując pieśni religijne, jak i regionalne, propagując cieszyński folklor.

W 1972 r. ewangelicy hażlaskiego zboru obchodzili uroczyście jubileusz 100-lecia budowy kaplicy. Z tej okazji przebudowano ołtarz, wymalowano wnętrze, odnowiono elewację zewnętrzną, dach i wieżę. Zakupiono nowy krzyż na ołtarz oraz nowe żyrandole. Uroczyste nabożeństwo odbyło się 10 września 1972 r. z udziałem Biskupa Kościoła ks. Andrzeja Wantuły, seniora (biskupa diecezjalnego) Diecezji Cieszyńskiej ks. Adama Wegerta, ks. proboszcza Jana Melcera, który w imieniu gospodarzy przywitał wszystkich szacownych gości oraz ks. Emila Gajdacza. Biskup Wantuła wygłosił kazanie oraz dokonał poświęcenia nowego ołtarza. Nabożeństwo uświetnił chór parafialny z Cieszyna oraz chór i orkiestra z Hażlacha.

W 1974 r. zakupiono nowe, elektryczne organy. Służbę na organach po II wojnie światowej pełnili: Paweł Walek, Jan Kula, Gustaw Obracaj, obecnie Gustaw Gabryś.

W budynku Czytelni oprócz sali znajduje się również mieszkanie, które zamieszkują kolejni kościelni z rodzinami, którzy bezpośrednio opiekują się kościołem, budynkami parafialnymi oraz cmentarzem. Po wojnie obowiązki kościelnego wykonywali: Karol Raszka, Karol Konieczny, Andrzej Wawrosz, Piotr Michalik, Jan Szturc, Roman Skiba, Jan Twardzik, Marcin Łośko i obecnie Piotr Kabiesz.

Przewodniczącym hażlaskiego filiału (komitet cmentarny lub też stacja kaznodziejska) reprezentującym miejscowych ewangelików w Radzie Parafialnej w Cieszynie po wojnie byli: Jan Kubeczka (1945-1966), Józef Żyła (1966-1991), Andrzej Cienciała (1991- 2005), Henryk Krzemień (2005-2010), a obecnie Zbigniew Dębiny (od 2010) i Pani Ewa Cienciała (od 2015r.)

Końcem lat 80. pojawiły się problemy zaprzątające głowę miejscowym ewangelikom,  a mianowicie pogarszający się stan fundamentów rozbudowanego w 1922 r. kościółka, brak sanitariatów oraz zły stan zabudowań gospodarczych znajdujących się przy Czytelni. Ze  względu na ograniczone fundusze, jakimi dysponowała parafia i możliwości samego filiału  (w tym czasie w parafii prowadzono i kończono budowę kolejnych nowych kościołów - w 1987 r. w Marklowicach, a w 1990 r. w Puńcowie), postanowiono w pierwszej kolejności mocno już nadwątlone zębem czasu zabudowania gospodarcze rozebrać, a za nimi wystawić „coś” nowego z sanitariatami. Jak się później okazało, „coś” było okazałym budynkiem parafialnym z salą przeznaczoną na 100 osób, zapleczem kuchennym, sanitarnym oraz z  poddaszem, w którym przygotowano mieszkanie dla przyszłego księdza. Plany komitetu filialnego w Hażlachu zostały przedstawione na posiedzeniu Rady Parafialnej w Cieszynie i  zaakceptowane.

Pierwsza połowa lat 90. była zdominowana staraniami związanymi z budową  nowego budynku. Powołano komitet budowy na czele z przewodniczącym ks. proboszczem  Janem Melcerem oraz jego zastępcą Władysławem Brojaczem. Projekt budynku przygotował architekt Edward Kisiel. Budynek budowano systemem gospodarczym, gdzie jak niegdyś, wiele godzin w czynie społecznym przepracowali ewangelicy całego hażlaskiego filiału. Prac budowlanych na bieżąco doglądali członkowie komitetu: W. Brojacz, Emil Plinta, Henryk Herman, Józef Michalik, Paweł Śliż i wielu innych. Budynek poświęcony został 17 września 1995 r. przez biskupa diecezji cieszyńskiej ks. Pawła Anweilera w asyście ks. proboszcza J. Melcera i ks. Janusza Sikory. Dwa miesiące później w nowo oddanym budynku zamieszkał magister teologii Kornel Undas wraz z rodziną, późniejszy wikariusz parafii cieszyńskiej i pierwszy mieszkający w Hażlachu ewangelicki duszpasterz zboru, od ok. połowy XVII w. Do tego momentu opiekę duszpasterską prowadzili księża z Cieszyna. Opiekunami po wojnie byli: ks. Oskar Michejda i ks. Artur Gerwin (do 1959), ks. Jan Melcer (1960-1995), a następnie mieszkający już na miejscu w Hażlachu: ks. K. Undas (1995-2004), ks. Wojciech Pracki (2004-2010), ks. Krzysztof Śledziński (2010-2011),ks. Grzegorz Brudny (od 2011-2013) i obecnie ks. Marcin Podżorski (2013-)

Jednakże ciągle pogarszający się stan fundamentów kościoła doprowadził do podjęcia kolejnej istotnej decyzji, jaką była rozbudowa kościoła. Plany rozbudowy były przygotowane już w 1990 r., a przygotował je architekt Karol Gaś. Postanowiono remontowaną w latach 80. XX w. wieżę pozostawić, resztę należało zaś wyburzyć. W wielkanocny poranek, 15 kwietnia 2001 r. odbyło się ostatnie nabożeństwo w murach starego kościoła, które prowadzili nowy proboszcz cieszyńskiej parafii ks. Janusz Sikora i opiekun hażlaskiego filiału ks. K. Undas. Dwa dni później rozpoczęto rozbiórkę, przy której tradycyjnie już duży udział mieli zborownicy hażlaskiego filiału, którzy bezinteresownie poświęcali swój czas i sprzęt. Budowę w stanie surowym ukończono 21 września 2001 r., a dwa dni później odbyło się pierwsze nabożeństwo (kolejna rocznica założenia i budowy kościoła). Uroczystość poświęcenia rozbudowanego kościoła odbyła się 25 sierpnia 2002 r. Poświęcenia dokonał ks. bp P. Anweiler w asyście ks. Janusza Sikory, ks. Emila Gajdacza i ks. Kornela Undasa. Z kolei z początkiem 2002 r. zamontowano nowy zegar, a w dalszej kolejności zakupiono ławki, żyrandole, organy.

Najmłodszym dzieckiem filiału jest dziecięco-młodzieżowa grupa wokalna Gloria, założona w październiku 2001 r. Założona i prowadzona przez Wandę Michalik, później dyrygentką została Magdalena Glac, a następnie Małgorzata Śledzińska. Obecnie chórek znów występuje pod dyrygenturą W. Michalik podczas szeregu nabożeństw w miejscowym, jak również w innych kościołach oraz podczas wielu imprez kulturalnych.

Odpowiednio przygotowane przez pokolenia zborowników zaplecze, obecnie pozwala w pełni realizować szeroką działalność religijną, społeczną i kulturalną. Oprócz cotygodniowych, świątecznych, okolicznościowych nabożeństw i szkółek niedzielnych, w hażlaskim filiale odbywają się spotkania młodzieżowe, próby chórów, spotkania koła pań, nabożeństwa wraz ze spotkaniem dla seniorów i inne. Ponadto od 2005 r. w przyparafialnym ogrodzie odbywa się piknik parafialny związany z Dniem Dziecka oraz Dniem Matki.

Ostatnie lata to dalsze zabiegi o utrzymanie odpowiedniego stanu kościoła oraz budynków  parafialnych i całego zaplecza, tak pod względem materialnym jak i duchowym. Więc  działajmy, by to, co poprzednie pokolenia nam przekazały i powierzyły z nadzieją rozwoju, nie zostało zmarnowane, a wręcz przeciwnie, wzrastało, abyśmy mogli i my przekazać  naszym następcom żywe i trwałe świadectwo naszych czasów.

Marcin Gabryś