Z życia

W dniach od 03 do 08 lipca 2015 roku 10-osobowa delegacja naszej parafii z proboszczem, ks.Januszem Sikorą, odwiedziła przyszłą parafię partnerską w Delsbo w Szwecji.

Polecieliśmy do Szwecji samolotem. Wypożyczonymi samochodami poruszaliśmy się po tym pięknym kraju, pełnym lasów, jezior, serdecznych ludzi. Najpierw zatrzymaliśmy się w Sztokholmie. Pochodziliśmy po starej części miasta. Oglądaliśmy uroczystą zmianę warty przed pałacem królewskim. Spotkaliśmy się z p. Renią Brodą, która była nauczycielką niemieckiego w LOTE, a obecnie jest pilotem wycieczek po Sztokholmie. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, więc trochę pospacerowaliśmy urokliwymi uliczkami tego miasta (najwęższą-90cm i najszerszą na dwa wozy konne) słuchając ciekawych opowieści, anegdot. Dowiedzieliśmy się jak żyją Szwedzi.  W kawiarence wypiliśmy pyszną kawę, skosztowaliśmy cynamonowych bułeczek-tutejszych specjałów i ruszyliśmy w dalszą drogę.

Następnym przystankiem było miasto Uppsala, gdzie zwiedziliśmy słynną protestancką katedrę zbudowaną w stylu gotyckim. Jest największą budowlą sakralną Skandynawii: ma 118,7 metrów długości, taka sama jest wysokość obu wież, szerokość katedry wynosi 45 m. W jednej z wież umieszczone są dwa dzwony pochodzące z Polski, jeden z nich jest aktualnie największym dzwonem kościelnym w Szwecji – tzw. Thornan. W katedrze tej została pochowana  Katarzyna Jagiellonka – pierwsza żona Jana III Wazy, królowa Szwecji w latach 1568–1583. Jej nagrobek znajduje się w jednej z małych kaplic na wschodnim krańcu katedry. Umieszczono nad nim fresk przedstawiający Kraków. W końcu dotarliśmy do miejsca w okolicach Delsbo, gdzie spotkaliśmy się z ks. Peterem Södergärd i naszą przesympatyczną tłumaczką Hanną. Zawieźli nas do ośrodka wypoczynkowego Dellen Baden, którym opiekują się członkowie różnych kościołów i wyznań, gdzie mieliśmy do dyspozycji drewniany domek, zaopatrzoną lodówkę i kilka metrów do jeziora (niektórzy z naszej grupy odważyli się pływać). Pogodę mieliśmy piękną, dobre humory i białe noce-niesamowite zjawisko, które nie dawały spać. Następnego dnia nasi opiekunowie zawieźli nas do gospodarstwa rolnego z XVI wieku, któremu w 2002r.został nadany status Rezerwatu Kultury, dzięki temu można było zachować niektóre budynki z XVII wieku. Teren rezerwatu mieści się na obszarze 360ha, są to lasy, pastwiska, 54 budynki, 70 sztuk krów mięsnych.  Po zwiedzeniu niektórych budynków –dawnej obory i stajni, stodoły z zabytkowymi maszynami, przedmiotami użytkowymi sprzed wielu lat, gospodarze zaprosili nas na poczęstunek, czyli pyszną kawę, ciasto i mieliśmy po raz pierwszy okazję spróbować cieniutkiego chleba (typu nasza wasa) pieczonego przez miejscowych ze słonym masłem-pycha! Kiedy dojechaliśmy do Delsbo obejrzeliśmy starą dzwonnicę-wszystkie mieszczą się na zewnątrz oraz piękną Bazylikę wybudowaną w 1712r, po spaleniu obecny wygląd Bazyliki pochodzi z 1893. W sali parafialnej, która jest podzielona na dwie części: jadalnia i salka do nabożeństw, zjedliśmy pyszny obiad z księżmi Peterem i Joakimem. Następnie zwiedziliśmy miejscowy cmentarz-tylko urny i małe nagrobki. Kto nie chce mieć osobnego nagrobku jest specjalne miejsce do pochówku w papierowych urnach, a nazwiska z datami wypisane są na wspólnej tablicy. Potem zwiedziliśmy budynki parafialne: muzeum starych narzędzi, pojazdów, przedmiotów codziennego użytku, piekarnię, gdzie wypieka się ten cieniutki chleb tylko od maja do października i przechowuje w metalowych pudełkach, żeby starczyło na cały rok oraz dom wikarego Joakima Johanssona, który później zabrał nas do kościoła w Norrbo, którym się opiekuje. Kościół ten został zbudowany w 1750r, można tu zobaczyć fragment ołtarza ze średniowiecza, a nowszy pochodzi z XVIIw, ks. Joakim zaśpiewał nam fragment liturgii w oparciu o średniowieczną muzykę, pokazał szatę liturgiczną z XVIIIw, którą do dziś zakłada podczas większych uroczystości.  Na koniec dnia pojechaliśmy do Avholm, gdzie jest punkt widokowy na jezioro Dellen. Jezioro to wypełnia drugi, co do wielkości krater uderzeniowy w Szwecji, o średnicy 19 kilometrów. Powstał on 89 milionów lat temu, w późnej kredzie, na skutek upadku małej planetoidy, przypuszczalnie kamiennej, która uderzyła w skały granitowe. Ciekawostką jest, że na skutek uderzenia do obecnego jeziora wlała się woda morska razem ze śledziami i obecnie łowi się tam śledzie słodkowodne. Na 19 pojechaliśmy na koncert do bazyliki w Delsbo. Wystąpiły dwa chóry-miejscowy oraz chór z Lund, który śpiewał przy akompaniamencie akordeonu oraz… szklanych kielichów. Był to piękny koncert. W niedzielę zostaliśmy zaproszeni na główne uroczystości. Delsbo Stämman-święto wspólnoty różnych wyznań, organizowane przez Kościół Szwedzki, zapoczątkowane w 1902 lub1903 roku przez arcybiskupa Natana Söderbloma. Dla nas to święto zaczęło się już o 7 rano, kiedy wsiedliśmy do dwóch łodzi wiosłowych(ok.40 osób) i rytmicznie na komendę zaczęliśmy płynąć ok. 10km z przerwą na kawę i kanapki.

Płynęliśmy z akompaniamentem skrzypiec. W Delsbo powitano nas z pompą. Księża wsiedli do konnych bryczek, reszta piechotą ruszyła do kościoła. Podczas nabożeństwa było dużo muzyki-głownie skrzypiec (to ulubiony instrument w Szwecji), tańca(!), śpiewu i czytania Słowa Bożego. Podczas nabożeństwa ks. Janusz Sikora pozdrowił wszystkich po polsku-tłumaczony przez Hannę, wyraził podziękowania za tak życzliwe przyjęcie i wyraził chęć nawiązania kontaktów partnerskich między naszymi parafiami Cieszyn-Delsbo.Po nabożeństwie uformował się pochód i przeszliśmy na miejsce, gdzie odbywał się wielki piknik dla wszystkich. Można było kupić coś do jedzenia-ogromna kolejka była za plackami ze skwarkami i…sosem z borówek. Posłuchać koncertu dziesiątek skrzypków w różnym wieku, wraz ze skrzypkiem narodowym Szwecji, Thore Härdelin. W różnych częściach na trawie rozsiadali się ludzie z rozmaitymi instrumentami i grali. To jest święto muzyki i radości z niej płynącej. W drodze powrotnej Hanna pokazała nam Szkołę Waldorfa, do której chodzi jej córka. Szkoła ta bardzo różni się od naszych. Jest otoczona lasem, budynki są drewniane, dzieci same muszą palić w piecu, żeby było ciepło, same zbudowały jeden budynek. Wszystko tam jest ekologiczne, proste, surowe. Nie ma komputerów, ani innych współczesnych urządzeń. Wieczorem Hanna zaprosiła nas do swojego domu na kolację. Mogliśmy zobaczyć zwykły szwedzki dom, gościnny, pełen serdeczności ze strony gospodarzy. Następnego dnia pojechaliśmy do Hälsingtuny- tam spotkaliśmy się z polskojęzycznym ks. Bo Johanssonem, który pokazał nam kościół z XVIIIw, ołtarz pochodzi z Finlandii, pokazał nam piękny ornat belgijski z XVI w-bardzo ciężki, używany do dziś przy specjalnych okazjach. W pobliżu kościoła znajdują się trzy kamienie z pismem runicznym z 1000roku. Potem pojechaliśmy nad morze do małej wioski rybackiej Hölick, weszliśmy do jednej z 7 kaplic rybackich. Nabożeństwa odbywają się, co drugą niedzielę od czerwca do sierpnia, zaśpiewaliśmy kilka pieśni. Obecnie w wiosce mieszka jedna rodzina. W maleńkiej restauracji mogliśmy popróbować miejscowych specjałów z ryb. Po obiedzie pojechaliśmy do miasta Hudiksvalla, gdzie można było zrobić drobne zakupy. Tam też zmokliśmy.  Na następny dzień umówiliśmy się z ks. Peterem na śniadanie w naszym domku i zostały przeprowadzone rozmowy dotyczące dalszych kontaktów pomiędzy parafią w Delsbo i parafią w Cieszynie. Ustalony został termin przyjazdu grupy szwedzkiej do Polski: od 20 do 25 maja 2016.Do tego czasu zostaną przygotowane zasady, na jakich płaszczyznach odbywać się będzie ta współpraca. Porozumienie Partnerskie pomiędzy parafią w Delsbo i parafią w Cieszynie zostanie podpisane podczas uroczystego nabożeństwa z okazji Pamiątki Założenia Kościoła Jezusowego w Cieszynie. Po śniadaniu wyruszyliśmy do Rezerwatu Przyrody w Gladbäcken, gdzie spacerkiem doszliśmy do jeziora Gröntjärn. Woda w tym jeziorze jest krystalicznie czysta koloru szmaragdu. I robi psikusa naukowcom: pojawia się i znika z niewiadomych przyczyn. My akurat mieliśmy szczęście zobaczyć to jezioro w pełnej krasie. Jadąc dalej drogą, która prowadzi do Norwegii wstąpiliśmy do maleńkiej kapliczki Stråsjö Medeltida Kapell. Sporadycznie odbywają się w niej śluby, chrzty, pielgrzymki. Tak zrealizowaliśmy program przygotowany dla nas przez gospodarzy. Mieliśmy wolne popołudnie i część z nas pojechała do Delsbo i w Informacji Turystycznej dowiedzieliśmy się, gdzie szukać Plutona, czyli dawnej planety. Ciekawostką jest, że na obszarze całej Szwecji znajduje się, uznawany za największy na kuli ziemskiej, model Układu Słonecznego. Słońce w tej szwedzkiej konstelacji mieści się oczywiście w Sztokholmie. A jest nim największa kulista budowla na świecie – Ericsson Globe-średnica 110m. Planety w odpowiedniej odległości rozrzucone są po różnych miejscach. My znaleźliśmy tylko Plutona, ale myślę, że to nie była ostatnia wycieczka do tego pięknego kraju, więc następnym razem można będzie poruszać się po orbitach planet.

Wszystko, co dobre szybko się kończy, więc i nasz pobyt dobiegł końca. Znów trzeba było ruszyć w drogę wiele kilometrów(ok 450), aby dotrzeć do lotniska. Pogoda nie była zbyt łaskawa, ale kto oprócz nas widział tęczę o 3 nad ranem? Szczęśliwie wylądowaliśmy w naszych domach. Pozostały zdjęcia, dużo wrażeń, wspomnień i nadzieja, że kiedyś znów można będzie tam pojechać.

WIĘCEJ ZDJĘĆ TU

 

W najbliższą niedzielę po nabożeństwie głównym w sali na parafii odbędzie się spotkanie tegorocznych konfirmantów w roku szkolnym 2017/2018

Druk do pobrania TU

Druk do pobrania TU

Z wielkim smutkiem informujemy, że 27 maja 2015 r. przeżywszy 57 lat zmarł nagle długoletni organista kościoła Jezusowego śp. Mirosław Berek. Grał na naszych organach ponad 35 lat... Pozostawił żonę, 2 synów z rodzinami, mamę, siostrę z rodziną. Jego pogrzeb odbył się w sobotę 30 maja o godz. 13:00 w Kościele Jezusowym w Cieszynie. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Bielskiej w Cieszynie.

Niestety, nie doczekał ukończenia remontu jego ukochanego instrumentu...Wielka strata dla rodziny, przyjaciół i całej cieszyńskiej parafii.

Niech spoczywa w pokoju i gra już na niebiańskich organach!

Cześć Jego pamięci! 

Oto pamiątkowe nagranie Chorału a-moll C. Francka w wykonaniu M. Berka - DZIĘKUJEMY!
https://www.youtube.com/watch?v=gZ2THF6_BXE

Już po raz dziesiąty ruszyła ekumeniczna akcja charytatywna „Skarbonka diakonijna”. Jej organizatorzy, w tym Diakonia Polska, zachęcają do rezygnacji w czasie pasyjnym z niektórych przyjemności i przekazania zaoszczędzonych funduszy na rzecz potrzebujących.

 

 

„Skarbonka diakonijna” jak co roku jest prowadzona w czasie pasyjnym. Hasło tegorocznej edycji akcji brzmi „Wiara i miłosierdzie”. Organizatorzy akcji namawiają do rezygnacji z drobnych przyjemności i zbierania zaoszczędzonych w ten sposób środków do specjalnie przygotowanych z tej okazji papierowych skarbonek.

Zebrane fundusze Diakonia Polska chce przeznaczyć na leczenie i rehabilitację osób starszych, zakup leków oraz wszelkie wsparcie w zależności od potrzeb. „Nawet najmniejszy dar złożony do skarbonki ma wielką wartość. Nasze wsparcie może przywrócić starszym oraz chorym ludziom nadzieję i wiarę w siebie, a także poczuć się na nowo potrzebnymi” – przekonują w imieniu Diakonii Polskiej jej prezes bp Ryszard Bogusz i dyrektor generalna Wanda Falk.

Akcja ma charakter ekumeniczny. Jest prowadzona wspólnie przez katolicki Caritas, luterańską Diakonię, reformowaną Diakonią oraz prawosławny Eleos. W Kościele Rzymskokatolickim znana jest jako Jałmużna Wielkopostna, zaś w Kościele Prawosławnym jako Ofiara Wielkopostna.

Sekretna Misja Kobiet chce wesprzeć kobiety w Afryce. Chce rozwiązać ich intymny problem i przekazać jak najwięcej nowych kompletów bielizny w różnych rozmiarach dla kobiet w różnym wieku, ponieważ o to proszą. 

 

 

Zwracamy się do wszystkich kobiet, które mogą zakupić po jednym komplecie bielizny w swoim rozmiarze i za naszym pośrednictwem

przekazać go do Afryki. Namawiamy do podwojenia swoich możliwości i... zacieśniania kobiecych przyjaźni!

Chcemy, by każda z pań, która weźmie udział w akcji zaproponowała to samo swojej koleżance, mamie lub siostrze.

Bieliznę przekażemy do Burkina Faso (Afryka Zachodnia) z nadzieją, że obdarowanym da komfort i większe poczucie niezależności,

a obdarowującym – poczucie solidarności i zainteresowanie losem kobiet w Afryce. 

 

WIĘCEJ INFORMACJI NA: www.cme.org.pl

W 1. Niedzielę Pasyjną, 22 lutego 2015 r. podczas  nabożeństwa głównego w ustrońskim kościele apostoła Jakuba Starszego odbyła się uroczystość wprowadzenia w życie kościelne nowego Ewangelickiego śpiewnika pogrzebowego.

 

 

W nabożeństwie uczestniczyli m.in. bp Kościoła Jerzy Samiec, który wygłosił także kazanie, biskup diecezji cieszyńskiej Paweł Anweiler, prezes Synodu Kościoła ks. Grzegorz Giemza oraz członkowie komisji śpiewnikowej: ks. Adam Malina – przewodniczący, ks. Jerzy Below, ks. Emil Gajdacz, ks. Roman Dorda, a także współpracownicy komisji – ks. Andrzej Czyż i ks. Karol Macura.

 

Prezentacji nowego śpiewnika, który ukazał się w Wydawnictwie Augustana,  dokonał ks. Adam Malina. „Gdy odchodzi ktoś bliski, trudno nam pozbierać myśli i wyrazić swoje uczucia. Z pomocą  przychodzą nam wówczas psalmy, modlitwy i pieśni” – mówił przewodniczący komisji. Śpiewnik oprócz zbioru 129 pieśni zawiera różne porządki nabożeństw pogrzebowych oraz modlitwy pomocne  w chwilach żałoby. Dla ułatwienia użytkowania przy każdej pieśni podano jej numer – jeśli jest obecna – w Śpiewniku ewangelickim.

 
Kazanie biskupa Kościoła  skonstruowane było w takiej formie, aby wierni zaśpiewali wiele pojedynczych zwrotek pieśni z nowego śpiewnika, obrazujących słowa kaznodziei. „Pieśń jest modlitwą, a nasze życie powinno być nieustanną modlitwą, do czego zachęca nas apostoł Paweł” – mówił biskup, proponując na zakończenie kazania zaśpiewać popularny nie tylko w Polsce utwór Julii Hausmann do melodii Friedricha Silchera „Za rękę weź mnie Panie”.

 

Pierwsze egzemplarze Ewangelickiego śpiewnika pogrzebowego otrzymali oficjalni goście oraz członkowie i współpracownicy komisji śpiewnikowej. A po nabożeństwie  na stoisku wydawnictwa każdy mógł nabyć nowy śpiewnik w promocyjnej cenie. 

 

tekst i zdjęcia: Zwiastun Ewangelicki http://www.zwiastun.pl

źródło:  http://luteranie.pl

...Wszyscy oczekiwali, że Mesjasz nadejdzie wśród wybuchających fajerwerków.

            Jezus zstąpił jednak na ziemię w najbardziej nieortodoksyjny sposób. Zamiast kazać aniołom ogłosić swe przyjście do bogatych i potężnych miast i zamiast wysłać delegację, by przygotowała każdy szczegół swego nadejścia, pojawił się niemal w całkowitym ukryciu.

            Aniołowie ogłosili swoją nowinę pasterzom i mędrcom ze wschodu i kompletnie zignorowali faryzeuszów, saduceuszów, króla Izraela i rzymskiego imperatora.

            Brama, przez którą przybył na planetę Ziemia, była łonem nastoletniej matki z małej, ukrytej wioski. I kiedy Jezus się narodził, jego pierwszy haust powietrza zawierał woń stęchłej, cuchnącej stajni. (...)

            Do Heroda, króla żydowskiego, wieść o nadejściu Jezusa dotarła jedynie w formie plotki, a Rzymianie nie wiedzieli, że sam Bóg przybył do ich wschodniej prowincji - i nie dbali o to, dopóki nie sprawił im kłopotów.

            Jezus jest Bogiem, który przychodzi do nas bez fanfar. Wydaje się słaby, kiedy pojawia się w stajence, ale naprawdę słaby nie jest. Jest dostatecznie potężny, by powstrzymać swoją chwałę, kiedy rozpoczyna się podróż przez brud ludzkiego grzechu i całą drogę na krzyż. (...)

            Dlaczego jednak Jezus przeszedł przez to wszystko? Dlaczego rozmyślnie sprowadził na siebie tyle drwin i wstydu, tyle bólu i kłopotów? Dlaczego był gotów rozpocząć życie od karmienia tłumów tylko po to, by je zakończyć, będąc przeklętym, wychłostanym, odartym z ubrania i przybitym do krzyża przeznaczonego dla złoczyńców? Dlaczego rozstał się z Ojcem i opuścił niebo, by wędrować po tym niewdzięcznym padole? 

Uczynił to wszystko z jednego powodu: dla ciebie.

Tak, to prawda - dla ciebie.

            Dostrzegł twoje oczy przez okno historii, kiedy patrzył ponad poręcz nieba, i postanowił, że zadba o ciebie i da ci szansę. Uczynił łaskę dostępną i da ci okazję do ponownego cieszenia się pokojem.

I może wiesz już o tym wszystkim. Ale zastanawiam się, czy naprawdę wiesz.

            Jak chłopak, który po długiej podróży do dalekiego kraju wraca do domu i, stojąc na zatłoczonym peronie, po raz pierwszy spogląda w oczy swojej dziewczynie, tak Jezus spojrzał tobie w oczy, a potem poniósł krzyż, abyś mógł być ponownie zaproszony na ucztę z Bogiem.

            W kulturze, w której bogowie wydawali się wyglądać i zachowywać jak nadludzie o doskonałych sylwetkach i herkulesowych przymiotach, zjawił się Jezus. Jedyny prawdziwy Bóg nie przyszedł przystrojony w romańską chwałę i nie zaszczycił swą obecnością uroczystości w mieście takim jak Rzym, Ateny, Aleksandria czy Jerozolima. Pojawił się w Betlejem - jako niewinne dziecko.

Jezus przeszedł przez piekło, by pokazać nam swoją dobroć, by udzielić nam łaski. Jego misją było odzyskać  długo utraconą Bożą miłość.

            Nas.

 

Fragmenty książki, którą serdecznie Państwu polecamy.

Brudny Bóg. Z Jezusem zmieniać świat, Johnnie Moore,

Wydawnictwo Święty Wojciech,

 

Poznań 2014

Zapraszamy wszystkich do adwentowych chwil zadumy wokół świec wieńca adwentowego!

Podczas Adwentu jesteśmy zachęceni do tego, by otworzyć się na pełnego miłości Bożego Ducha. Jednym z najlepszych sposobów, by to zrobić, jest trwanie w wyciszeniu. Podczas gdy w tym okresie w roku świat wokół nas pędzi z hukiem, my mamy okazję uspokoić nasze ciało, umysł i ducha, dzięki czemu będziemy lepiej przygotowani na przyjęcie cudownego daru Bożej miłości, objawionego w Bożym Narodzeniu.

 Przygotujmy więc w domu wieńce adwentowe z 4 świecami, albo ustawmy chociaż jedną świecę na stole w naszym mieszkaniu. Najważniejsze jest jednak to, byśmy umieli znaleźć i chcieli wygospodarować chwilkę czasu, by zatrzymać się w biegu życia i wspólnie z najbliższymi usiąść

przy stole, by ... porozmyślać o  istocie Adwentu -  o przyjściu Pana Jezusa.

 Prostujmy swoje drogi, adwentu nadszedł czas.

 Bóg daje pokój błogi, Bóg Chrystus wzywa nas

i mówi: "Idę już". Przyjdź, Panie, przyjdź, wołamy,

 otwarte już serc bramy, w nich dary swoje złóż.  ŚE nr 343

Wigilia/Boże Narodzenie

Zapalmy wszystkie świece w wieńcu adwentowym.

Przeczytajmy: Psalm 46,11 i Ewangelię Łukasza 2,8-20

Pomyślmy Alleluja! Jezus się narodził! Idziemy do stajenki, by Go powitać - aby spojrzeć w Jego świętą twarz. Rozpoznajemy w Nim doskonały wyraz miłości Boga dla nas. To Emmanuel,  Bóg z nami. Możemy wyciszyć się i poznać, że On jest Bogiem!

Zastanówmy się w ciszy:  Jak możemy uczcić narodziny naszego Zbawiciela? Jak możemy znaleźć czas, by poznawać Boga, który kocha nas tak ogromnie?

Myśl dnia: Narodził się Chrystus! Bóg jest z nami!

Dzięki niech Mu się wznoszą na wieki!

 

Pomódlmy się: Łaskawy Boże, w wyciszeniu przyszedłeś na świat jako niemowlę, abyśmy mogli doświadczyć Twojej miłości. Oddajemy Ci chwałę i składamy dziękczynienie. Pomóż nam przystanąć i poczuć pokój Twojej miłości oraz obfitej obecności. Prowadź nas, abyśmy dzielili się tym darem ze światem. Amen.

Na podstawie: Kristen E. Vincent, Wieczernik, listopad-grudzień 2014

W diecezji cieszyńskiej w ramach obchodów 500 lat Reformacji został zorganizowany konkurs plastyczny Róża Lutra w oczach dzieci.

Parafie otrzymały szablony Róży Lutra przygotowane przez Wydawnictwo Augustana, na których była również historia tego symbolu z objaśnieniem znaczenia elementów i kolorów.

 

W konkursie wzięło udział 12 parafii z naszej diecezji: Biała, Brenna, Cieszyn, Drogomyśl, Goleszów, Istebna, Jaworze, Skoczów, Stare Bielsko, Ustroń, Wisła Centrum, Wisła-Jawornik. Każda z parafii mogła przysłać dziesięć najlepszych prac.

 

Wręczenie nagród odbędzie się w czasie obrad Synodu Diecezji Cieszyńskiej

w niedzielę, 23 listopada br. o godz. 14.00 w Wiśle-Jaworniku.

Zapraszamy wszystkich nagrodzonych uczestników wraz z rodzicami i katechetami.

 

Gratulujemy Roksanie Bączek z naszej parafii za zdobycie 1 miejsca.

 

Nagrodzono następujące prace:

 

W dniu 9 października 2014r. w wieku 59 lat zmarł nagle śp. ks. Paweł Badura, proboszcz parafii ewangelickiej w Grudziądzu.

Śp. ks. Paweł Badura urodził się 22 września 1955 roku w Bielsku-Białej. Pochodził z parafii w Starym Bielsku.  Ukończył wydział teologii ewangelickiej na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie, a duży wpływ na kształ jego drogi życiowej miał ks. Roman Mikler. 

 
W latach 1980-1985 odbywał praktykę w parafii ewangelickiej w Cieszynie.  W dniu 24 listopada 1985 roku w Mikołowie został ordynowany na księdza wraz z ks. Jerzym Belowem i ks. bp Marianem Niemcem.
 
Po ordynacji skierowany został do służby w Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej jako wikariusz diecezjalny. Od 1986 roku był wikariuszem, a od 1991 proboszczem administratorem parafii w Słupsku. W roku 1997 został wybrany proboszczem parafii w Nowym Sączu.  Od roku 2009 był mianowany proboszczem administratorem parafii w Grudziądzu.
 
Pozostawił pogrążoną w smutku żonę i matkę oraz bliższą i dalszą rodzinę.

 

Pożegnanie ks. Pawła Badury odbędzie się w środę, 15 października w Grudziądzu, natomiast jego pogrzeb będzie miał miejsce w piątek, 17 października o godz. 12.00 w Kościele Jezusowym w Cieszynie na cmentarz w Hażlachu.

źródło:www.luteranie.pl

 

 

Serdecznie zachęcamy do obejrzenia i wysłuchania Koncertu 

Pożegnanie z instrumentem... "CLASSIC & POP"

I Ty możesz POMÓC ! przekazując darowiznę na specjalnie utworzone konto bankowe !

Nr konta: 13 8113 0007 2001 0074 4353 0007