Młodzież dojrzała

Spotkania młodzieży dojrzałej w naszej parafii odbywają się raz w miesiącu w umówioną sobotę o godz. 18:00.
Zapraszamy wszystkich, którzy kiedyś uczęszczali na spotkania młodzieżowe.

 

Następne spotkanie odbędzie się 6 maja o godz. 18:00 w sali na parafii.

ZAPRASZAMY

Nadszedł długi majowy weekend i trochę więcej czasu. Przeglądając różne zdjęcia dotarłam do tych z ostatniego balu Młodzieży Dojrzałej. Był w konwencji cygańskiej co widać na zdjęciach. Muzyka częściowo cygańska, pomysły na stroje świetne.

Ale to już było, a przed nami akcja związana z pamiątką założenia Kościoła Jezusowego, wycieczka i 10-lecie. Tak, tak to już 10 lat się spotykamy i wciąż jeszcze chcemy! Najbliższe spotkanie odbędzie się 6 maja o godzinie 18.00.

Zapraszam.

Lidia Procner

Pierwsza sobota grudnia trafiła w tym roku dość wcześnie, bo 03.12. ale na adwentówkę zawsze jest dobra pora. Ostatnia adwentówka bardzo różniła się od innych.

Spotkaliśmy się o 16.00(większość) żeby wszystko przygotować. Stoły zostały pięknie udekorowane, nakryte. Ciasteczka pachniały, sałatka smakowicie wyglądała. Pośpiewaliśmy i nasze ulubione pieśni i trochę kolęd. Były choineczki-wyroczki z wersetami lub pieśniami oraz choineczki z szyszek zrobione przez dzieci z przedszkola, a także słodkie upominki. Tym razem nie było konkursów tylko mieliśmy specjalnych gości pp. Małgorzatę Hauptman z mężem. Nauczyciele z LOTE brali udział w projekcie pn.  „Pluricentryczne i interkulturowe nauczanie w obszarze języków obcych oraz języka polskiego i historii z możliwością na wyrównanie szans edukacyjnych” , którym musieli podzielić się z innymi robiąc prezentację. I tak w październiku gościliśmy p. Grzegorza Przybyłę, który bardzo ciekawie opowiadał o niemieckim Regensburgu i okolicach. W listopadzie odwiedziła nas p. Dagmara Jagucka-Mielke i przedstawiła nam hiszpańską krainę - Andaluzję. Natomiast podczas naszej adwentówki p. Małgosia przedstawiła nam francuska Prowansję-Niceę, Lazurowe Wybrzeże, a p. Jean Cloud opowiadał o francuskich świętach Bożego Narodzenia. Bardziej odpowiadają Mu nasze święta, polska tradycja, śpiewanie kolęd. Czyli to wszystko, co my przeżywamy co roku i uważamy za oczywiste. Nie doceniamy. Zbliża się koniec roku i jak zwykle wtedy chyba każdego dopadają rozważania jaki był ten rok. Co było dobre, a co sami zawaliliśmy i może da się naprawić w przyszłym roku.  Dla „Młodzieży Dojrzałej” był to kolejny dobry rok. Trzymamy się razem już 9 lat. w przyszłym roku może będzie jakiś jubileusz. Chętnie się spotykamy i przebywamy ze sobą. Czasem jest to niemożliwe ze względu na chorobę-wtedy kontakt jest chociaż przez telefon. Znów mamy plany na następny rok dotyczące balu, wycieczki. Co przyniesie przyszły rok? Zobaczymy. Żyjemy zgodnie ze słowami pieśni „.. nie wiem co mi jutro niesie lecz spokojnym wiedząc to, że mnie Jezus w przyszłość wiedzie i On trzyma moją dłoń”. Następne spotkanie odbędzie się 04.02.2017 roku.

 

Lidia Procner

 

Wydaje się, że nie tak dawno ten rok się rozpoczął, a już tyle się wydarzyło. Młodzież Dojrzała wciąż spotyka się przynajmniej raz w miesiącu, zorganizowała sobie bal karnawałowy-tym razem  w konwencji zimowej; tradycyjnie pomagała przy sprzątaniu Pl. Kościelnego przed pamiątką założenia, a także  na pikniku podczas pamiątki założenia Kościoła Jezusowego-grillowane kiełbaski i jajecznica to nasza specjalność (w tym roku 405 jajek). No i nie mogło nie być wycieczki.    Tym razem Młodzież Dojrzała zawitała do Poznania i okolic. Na wycieczkę wyjechaliśmy w piątek 24 czerwca o godz. 7.00 z Placu Kościelnego. Pierwszym punktem na naszej trasie był zamek w Kórniku.  Zabytkowa rezydencja historycznych rodów Górków Działyńskich. Obecnie siedziba muzeum i Biblioteki Kórnickiej PAN. Początki zamku sięgają średniowiecza. Wokół zamku rozciąga się ogromny park, w którym swoje eksperymenty przeprowadza Instytut Dendrologii PAN. Park ten to arboretum kórnickie z imponującą kolekcją roślin drzewiastych pochodzących z umiarkowanej strefy półkuli północnej. Jest to najstarsze arboretum w Polsce – z drugiej połowy XVIII wieku. Dzięki badaniom naukowym, nowe i stare gatunki i odmiany drzew i krzewów są rozmnażane w Szkółkach Kórnickich.W dalszej drodze zatrzymaliśmy się we wsi Rogalin, gdzie zwiedziliśmy okolice Pałacu Raczyńskich - zabytkowy pałac pochodzi z VIII wieku. Jest jednym z najwybitniejszych przykładów architektury rezydencjonalnej w Polsce i jednym z najpiękniejszych założeń pałacowo-parkowych w Wielkopolsce i kraju. W ogromnym parku można podziwiać słynne dęby rogalińskie, które stały się symbolem Wielkopolski. Od lat podziwiane są przez turystów i naukowców. Tak dużego skupiska starych, liczących nawet do 600 lat dębów, jak te, nie ma nigdzie indziej w Europie. Obwody wielu tych pomnikowych drzew sięgają nawet 10 m. Ale najsłynniejsze są cztery: "Lech", "Czech" i "Rus" o obwodach 930, 810 i 670 cm oraz "Edward" o obwodzie 650 cm. Kolejnym punktem na naszej trasie było Muzeum „Pod Totemem” – Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera w Puszczykowie. Jest ono poświęcone życiu i twórczości podróżnika Arkadego Fiedlera. Muzeum przybliża odwiedzającym klimat i kulturę najdalszych zakątków świata – Ameryki Północnej, Południowej, Azji i Afryki. Funkcjonuje od 1974.Można tam zobaczyć bardzo różnorodną, bogatą ekspozycję prezentującą eksponaty przywiezione z licznych wypraw odbytych przez A. Fiedlera, a także pamiątki związane z jego udziałem w II wojnie światowej.
Do najciekawszych eksponatów na pewno należy zaliczyć maski i rzeźby obrzędowe, trofea ludzkich głów, łuki i dmuchawki, tropikalne motyle i pająki, czy kolekcję książek Arkadego Fiedlera - 32 tytuły w 23 językach. Ważną częścią ekspozycji jest tzw. Ogród Kultur i Tolerancji, w którym zgromadzono modele różnego rodzaju rzeźb i obiektów ważnych dla rozwoju poszczególnych cywilizacji na świecie. Największą atrakcją ogrodu jest statek Kolumba – Santa Maria, zrekonstruowany w skali 1:1  oraz replika w tej samej skali słynnego myśliwca Hawker Hurricane MK I, uwiecznionego w książce Dywizjon 303. Po takich doznaniach można było zmęczone stopy ochłodzić w wartkich nurtach rzeki Warty. W końcu dojechaliśmy do Poznania na ul. Browarną, gdzie mieliśmy zarezerwowane noclegi. Rozlokowaliśmy się w pokojach i zaczęliśmy urządzać sobie miejsce na stołówkę i świetlicę. Usmażyliśmy pyszną jajecznicę i przenieśliśmy się z gitarami na maleńkie podwórko. Niestety, komary cięły tak samo jak u nas dotkliwie, więc wróciliśmy do świetlicy. Tam już spokojnie mogliśmy sobie pośpiewać.                                                                                          Poranek obudził nas piękną pogodą. Niektórych obudził wcześnie „śpiew” pawia, który latał sobie po pobliskich dachach. Po śniadaniu wyruszyliśmy zwiedzać Poznań. Pokazała nam to miasto sympatyczna p. Iza-mieszkanka Poznania, której mąż pochodzi z naszych stron. Zobaczyliśmy stary Poznań, dawne kościoły ewangelickie, liczne teatry, stare mury miejskie, dawny browar, zamki królewski i cesarski. Zobaczyliśmy też Katedrę, czyli bazylikę archikatedralną św. Piotra i Pawła, jest jednym z najstarszych kościołów na ziemiach polskich, a przy tym najstarszą polską katedrą. Tutaj zostali pochowani pierwsi władcy Polski, tutaj również najprawdopodobniej przyjął chrzest Mieszko I.                                                             Spacerowaliśmy ul.św.Marcin-jedną z najsłynniejszych ulic Poznania.
Przy niej znajduje się wiele ważnych poznańskich obiektów. Należą do nich Drukarnia i Księgarnia św. Wojciecha, kościół św. Marcina, Pomnik Adama Mickiewicza, Zamek Cesarski, aula poznańskiego uniwersytetu oraz wiele znaczących dla miasta kamienic.
 
Co roku, 11 listopada, hucznie obchodzone są imieniny patrona ulicy - św. Marcina.
 Ratusz w Poznaniu to renesansowa budowla znajdująca się na Starym Rynku. Sam budynek jest okazały i bardzo dobrze zachowany. Obecnie w ratuszu znajduje się Muzeum Historii Miasta Poznania. Codziennie o godzinie 12 można obejrzeć poznańskie koziołki trykające się na wieży ratusza. Są one częścią mechanizmu zegarowego. Na placu Mickiewicza znajdują się dwa pomniki - Adama Mickiewicza z książką w ręku i Poznańskiego Czerwca 1956, na który składają się połączone poprzecznym ramieniem stalowe krzyże oraz zarys orła. Pomniki są charakterystycznymi symbolami Poznania. Oraz nowoczesne centra handlowe, hale słynnych Targów Poznańskich. Byliśmy po obu stronach Warty Mogliśmy skosztować słynnych rogali świętomarcińskich- kiedyś pieczone tylko 11 listopada, teraz przez cały rok. Są nadziewane białym makiem i bakaliami. Pycha!!! Było to zwiedzanie Poznania w pigułce, bo chcieliśmy zdążyć na mecz Polska-Szwajcaria (ćwierćfinał w ramach EURO2016), którego początek miał być o 15. Temperatura powietrza była gorąca, ale temperatury wewnątrz budynku nie zmierzyłby żaden przyrząd, kiedy się okazało, że telewizor w świetlicy nie chce współpracować!  Musieliśmy uruchomić działające w niektórych pokojach telewizory i zamiast jednej było kilka stref kibica, ale emocje i hałas dopingu wszędzie jednakowy.  No i mecz wygraliśmy 5:4 ! Po takich emocjach pojechaliśmy nad Jezioro Maltańskie, na którym utworzono tory regatowe. Odbywają się tam zawody wioślarskie i kajakarskie. Mieliśmy czas wolny. Niektórzy wybrali się do pobliskiej Galerii „Malta”, inni spacerowali dookoła jeziora, jeszcze inni korzystali z dobrodziejstw kawiarenek i oglądali zmagania na desce surfingowej, a Ruta i Andrzej pływali w jeziorze. Czas pobytu skróciła nam burza, która nagle się pojawiła. Na wezwany wcześniej autobus czekaliśmy jak za dawnych czasów pod… wiatą przystanku autobusowego! Wieczorem znów chętnie śpiewaliśmy przy akompaniamencie gitary. Zrobiliśmy też próbę pieśni, które mieliśmy zaśpiewać nazajutrz na nabożeństwie. W niedzielny poranek po śniadaniu spakowaliśmy swoje rzeczy i pojechaliśmy do Kościoła Łaski Bożej w Poznaniu, gdzie przywitał nas ks. Marcin Kotas, nasz krajan, od trzech lat proboszcz tej parafii. Kazanie wygłosił nasz opiekun ks. J. Sikora, a nasze trzy pieśni bardzo się podobały słuchaczom. Po nabożeństwie zostaliśmy zaproszeni razem z wszystkimi parafianami na kawę i ciasto-była też nasza przewodniczka, p. Iza. Porozmawialiśmy z parafianami. Niektórzy byli w tym roku w Cieszynie przy okazji Wiosennego Zjazdu Chórów. Potem ks. Marcin opowiedział ciekawie historię parafii, kościoła oraz o czasach współczesnych. W 2002 roku ruszyła budowa nowej świątyni oraz kompleksu parafialnego obejmującego stację diakonii, pastorówkę, ośrodek administracji parafialnej oraz pokoje mieszkalne i gościnne.( ks. Marcin oprowadził nas po całym obiekcie) W 2003 roku rozpoczęto odprawiać w kościele nabożeństwa, a prace ukończono w 2004 roku.. No i musieliśmy się pożegnać i ruszyć w drogę powrotną do Cieszyna. Zatrzymaliśmy się w pobliżu zamku w Gołuchowie-jest to pierwotna, wczesnorenesansowa murowana budowla o charakterze obronnym. Mieści się w nim oddział Muzeum Narodowego w Poznaniui, zaś w oficynie Muzeum Leśnictwa i restauracja. W parku otaczającym zamek mogliśmy zobaczyć pięknego pawia oraz żubry. Ostatnim przystankiem na naszej trasie był Pałac myśliwski książąt Radziwiłłów w Antoninie – zbudowany przez Karla Friedricha Schinkla dla księcia Antoniego Radziwiłła. Pałac jest drewniany. Elewacja pomalowana jest na kolor tzw. żółci cesarskiej . Dwukrotnie gościł tu Fr.Chopin. Pałac został przeznaczony na Dom Pracy Twórczej. Urządzono w pałacu salon muzyczny i bibliotekę poświęconą F. Chopinowi, a przed pałacem odsłonięto jego pomnik. Odbywają się tutaj koncerty, a także coroczne imprezy " Konfrontacje Chopinowskie" w lipcu i "Jesień Chopinowska" we wrześniu. Pałacu nie mogliśmy obejrzeć w środku ze względu na odbywający się właśnie koncert. Wokół pałacu rozległy park w stylu angielskim ze stawem i pomnikowymi drzewami.Dalszą drogę odbyliśmy bez zwiedzania, zaczęło padać, ale i tak było nam żal, że wycieczka się skończyła.  Do Cieszyna przyjechaliśmy ok. 19. Pożegnaliśmy się na całe wakacje. Byle do września. Następne spotkanie Młodzieży Dojrzałej odbędzie się 03.09.2016 o godzinie 18.00. Jeżeli pogoda dopisze nowy rok szkolny rozpoczniemy grillem.

Do zobaczenia!

Galeria zdjęć KLIK TU

 

 

 

Młodzież Dojrzała jak zwykle stawiła się licznie w sobotę 21 maja 2016 na Placu Kościelnym, aby grabiami, miotłami walczyć o porządek przed uroczystościami związanymi z Pamiątką Założenia Kościoła Jezusowego. Gercia nawet uzbroiła się w specjalny sprzęt dmuchający. Nasi panowie pomogli też ustawić ławki i stanowisko na naszą niedzielną działalność. Przepalony został także nowy grill. W niedzielę już od rana panowie grillowali kiełbaski, a po południu wszyscy smażyliśmy jajecznicę. W tym roku rozbitych zostało 405 jajek. Tradycyjnie była pyszna!

Następne spotkanie odbędzie się w sobotę 18.06.2016 o godzinie 18.00.

Jak dopisze pogoda to będzie grill.

Do zobaczenia!

 

Adwentówka 2015

Czas tak szybko płynie. Nadszedł kolejny grudzień, a z nim nasza „Adwentówka”. Tym razem wypadła trochę później niż zwykle ( z różnych przyczyn), bo 12 grudnia. O różnych talentach wśród nas już pisałam, więc też i w tym dniu się ujawniły w całej okazałości : stół pięknie nakryty, na stole pyszności, małe prezenciki -gwiazdki z kordonku i makaronu, słodkości od Halinki, ciasteczka od Ilonki, wyroczki z wersetem- nastrój prawdziwie już świąteczny. Najmłodsza uczestniczka naszych spotkań-Alusia, dostała prezent specjalny-pluszowego misia. Irka, jak zwykle w stroju cieszyńskim, przyszła z wielkim koszem jabłek i orzechów. Ks.J.Sikora przeczytał nam fragment niewielkiej książeczki pisanej gwarą cieszyńską Bronisławy Uher pt. „Wokół Placu Kościelnego i Kościoła Jezusowego”, a dotyczył on „Wiliji” czyli jak to dawniej u nas w wigilię bywało i przepytał nas ze znajomości gwary. Nie wypadliśmy najgorzej (przynajmniej grupowo-każdy coś wiedział!).

Jak zwykle pięknie śpiewaliśmy i nasze ulubione pieśni, i kolędy przy akompaniamencie dwóch gitar.  Gercia przeczytała krótkie teksty dające do myślenia o tym ,co w życiu najważniejsze : miłość, dostatek czy sukces oraz „Puste pudełko”. Dzwoniła też do osób z naszego grona, które z różnych przyczyn nie mogły w tym dniu być z nami. Był także konkurs, tym razem dotyczył znajomości przysłów , między innymi o miesiącach i porach roku. Wszyscy zostali podzieleni na cztery grupy, które miały za zadanie narysować przysłowie, pokazać ruchem inne przysłowie-reszta musiała zgadnąć o co chodzi, każda grupa musiała także prawidłowo dokończyć jedno przysłowie i zaśpiewać piosenkę o wylosowanej porze roku. Było trochę śmiechu, punktacja z przymrużeniem oka-wszyscy mieli pierwsze miejsce  ex aequo. Symbolicznie przełamaliśmy się opłatkiem i z serdecznymi życzeniami  na święta i nadchodzący rok poszliśmy do domów. To było ostatnie spotkanie w tym roku. Jaki będzie kolejny rok? Ile razy uda nam się spotkać w pełnym gronie? Czy uda się zaplanowana wycieczka  oraz inne imprezy? To są pytania, na które nie znamy odpowiedzi. Ciągły niepokój na świecie… Jak dobrze mieć coś małego, ale w miarę pewnego na tym świecie. Takie małe przyjemności typu spotkanie raz w miesiącu w fajnym towarzystwie. Nic wielkiego, ale ta pewność ,stałość jest nam potrzebna w naszej codzienności. Pracujemy, kłopoczemy się z różnymi sprawami i czekamy na tę chwilę wytchnienia w sobotni wieczór. W swoim towarzystwie ładujemy akumulatory i znów możemy działać pełną parą na różnych płaszczyznach.  Co młodzieży dojrzałej czasem już z trudem przychodzi.  Na nadchodzący Nowy Rok życzę wszystkim zdrowia, spokoju, spełnienia marzeń i tych wielkich i tych całkiem małych, a Młodzieży Dojrzałej pewności spotkań przynajmniej raz w miesiącu.

Więcej zdjęć TU

Najbliższe spotkanie 09.01.2016 o godz. 18.00.

Zapraszam.

Lidia Procner

 

Kto bogatemu zabroni? Czyli wycieczka Młodzieży Dojrzałej na Morawy

Tym razem wybraliśmy się pod austriacką granicę do Czech. Kto choć raz trafi do Czech, na południe Moraw  zauroczy go magiczny trójkąt stworzony przez trzy niezwykłe miejsca: Mikulov, Lednice i Valtice związane ze słynnymi rodami i wielowiekową historią .Pierwszym przystankiem na naszej trasie było Uherske  Hradiste, w którym oglądaliśmy najnowocześniejszy kościół katolicki wybudowany na 1150 rocznicę przybycia na Morawy  Cyryla i Metodego, znajdujący się w pobliżu wykopaliska dawnego kościoła w którym ci misjonarze działali. Proboszcz tego kościoła chętnie nam opowiedział jak budowano ten kościół. Kawałek dalej dotarliśmy do Velehradu-czeskiej Częstochowy, gdzie znajduje się Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i świętych Cyryla i Metodego –miejsca wielu pielgrzymek. Blisko welehradskiego klasztoru znajduje się zrekonstruowany wielkomorawski gród – Archeoskansen Modrá. W skansenie moża zobaczyć budynki i warsztaty ówczesnych mieszkańców dowodzące o ich wysokiej kulturze. Odbywają się tam także pokazy średniowiecznych rzemiosł i tradycji.

Jak co roku w przeddzień święta kościoła Młodzież Dojrzała zebrała się, aby zrobić porządki wokół kościoła. W mniejszym wymiarze niż zwykle, ale udało się. I to między deszczem.

 

 

Natomiast niedziela  24.05. powitała nas drobnym deszczem, ale potem wszystko dobrze się udało. Chłopcy grillowali kiełbaski, mieliśmy też stoisko z domowym smalcem, domowymi ogórkami oraz grzanki z pastą serowo-czosnkową. A po południu oczywiście jajecznica. Tym razem była smażona jak wszystko na Placu Kościelnym, bo w ogrodzie parafialnym było zbyt mokro.

450 jajek poszło!!! Na taką pyszną jajecznicę trzeba czekać znów cały rok.

7 marca odbyło się kolejne spotkanie "Młodzieży Dojrzałej". Było to w wigilię Dnia Kobiet i tuż przed Dniem Mężczyzn, więc atmosfera była raczej na luzie. Zaprosiliśmy na to spotkanie p. Władysławę Magierę, autorkę książek o sławnych kobietach Śląska Cieszyńskiego. Jednak p. Władzia nas zaskoczyła opowiadając, pełna podziwu, o Józefie Kiedroniu i jego działalności. Były też cytaty z przymrużeniem oka o mężczyznach, życzenia, kwiaty dla pań i mini koszule dla panów.Jednym słowem kolejne
sympatyczne spotkanie.

Następne odbędzie się 28.03.2015 o godzinie 18.00.

Zapraszam.

Lidka.

W "Walentynki" czyli 14.02.15 odbył się nasz kolejny bal. Tym razem w stylu lat 20 i 30-tych. Coraz więcej osób ma ochotę się dostosować strojem, co jest bardzo sympatyczne. Częściowo muzyka też była dostosowana. Gercia przygotowała jak zwykle różne konkursy i zabawy, czytała kawały. Było bardzo wesoło, humory dopisały. Panowie wykazali się inicjatywą i przygotowali symboliczną różę dla swojej wybranki. Kto nie był niech żałuje.

Następne nasze spotkanie odbędzie się 07 marca 2015r. o godz. 18.00.

Zapraszam.

Lidka.

 A tu fotki:

Mam wrażenie,że czas pędzi coraz szybciej, a my ledwo za nim nadążamy. Niedawno pisałam o adwentówce 2013, dopiero co o czerwcowej wycieczce, a tu już za nami kolejna adwentówka. Spotkaliśmy się 6 grudnia o godzinie 17.00.Większość chętnych do pracy przyszła dużo wcześniej. A chętnych jest coraz więcej i coraz więcej ujawnia się wśród nas talentów. Każdy to co przygotowuje robi z własnej woli i wygląda na to, że z radością. Nikt nie kazał Uli szydełkować dzwoneczków, kilka osób spotkało się specjalnie poprzedniego wieczoru, aby zrobić stroiki na stoły, inna grupa robiła sałatkę, Irka przyniosła własnoręcznie zrobione kanapki, Ilona upiekła drobne ciasteczka, Gercia przygotowała konkursy. Trochę to dziwne zachowanie w dzisiejszych czasach, kiedy przeważa minimalizm, branie, a nie dawanie. Zawsze podkreślam, że nasza grupa jest wyjątkowa, po prostu chce nam się chcieć.

Skoro spotkanie odbywało się 6 grudnia więc nie mogło zabraknąć Mikołaja i słodkich prezentów.Nawet mała Alusia była w mikołajkowym stroju. Pośpiewaliśmy ulubione pieśni, trochę pokolędowaliśmy, był apel o wyciszenie się w czasie adwentu, radowanie się bez pośpiechu, a także życzenie abyśmy Świąt Bożego Narodzenia nie przeżuwali, ale przeżywali. Długo trwały sympatyczne rozmowy przy pięknie nakrytych stołach, przerywane konkursami polegającymi na prawidłowym odpowiadaniu na pytania dotyczące samych świąt, a także zwyczajów, śpiewaniu na pamięć wylosowanej pieśni, układaniu puzzli, strojeniu papierowej choinki itp.

Niestety wszystko musi się skończyć, więc i to spotkanie się skończyło, a następna adwetówka dopiero (a może już?) za rok. Podsumowując mijający rok trzeba przyznać,że przeżyliśmy wiele dobrych, radosnych chwil czy to na spotkaniach czy na balu czy też na wycieczce. W ciągu tego roku przybyło do nas kilka osób, urodziła się też Alusia. Były i trudne chwile. Były choroby, operacje,  a najtrudniejszą chwilę przeżywaliśmy, kiedy staliśmy w kościele przy trumnie  śp.Grażyny Bujok-Gębal. Była jedną z założycielek Młodzieży Dojrzałej, starała się urozmaicać nasze spotkania, robiła wyroczki przy okazji adwentówek, świadectwa ukończenia roku szkolnego Młodzieży Dojrzałej, albo chowała słodkie  prezenciki od zajączka. Założyła naszą kronikę, napisała kilka artykułów z naszych spotkań. Pozostały jedynie zdjęcia i wspomnienia.

A co mamy w planach?  Kolejne spotkania, na których będziemy przeżywać radość z możliwości przebywania razem, bal karnawałowy, już się dopracowuje program wycieczki. Oby tylko dopisało nam wszystkim zdrowie, a z resztą sobie poradzimy. Najbliższe spotkanie odbędzie się 10 stycznia 2015 o godzinie 18.00. Już teraz zapraszam. A póki co życzę wszystkim zdrowych , radosnych i spokojnych świąt.

Lidia Procner

 

 

 

Na pierwszej po wakacjach młodzieżówce spotkaliśmy się 6 września, tym razem w Marklowicach. Pogoda sprzyjała,aby pożegnać lato grillem (nasze stałe miejsce przy parafii w Cieszynie nie nadaje się jeszcze do użytku - przekopy).

Frekwencja dopisała, humory też. Tym razem grillował dla nas Mirek i wyszło mu to bardzo dobrze. Śpiewaliśmy radośnie przy dwóch gitarach.Solenizantów wrześniowych jest zawsze najwięcej, więc pięknych pieśni przez nich wybranych było dużo.

Gościem specjalnym była malutka Alicja, której nasz śpiew się podobał, bo słodko spała.

Następne spotkanie odbędzie się 04 października o godzinie 18.00 w sali parafialnej.

Zapraszam. 

Lidka