Wydaje się, że nie tak dawno ten rok się rozpoczął, a już tyle się wydarzyło. Młodzież Dojrzała wciąż spotyka się przynajmniej raz w miesiącu, zorganizowała sobie bal karnawałowy-tym razem  w konwencji zimowej; tradycyjnie pomagała przy sprzątaniu Pl. Kościelnego przed pamiątką założenia, a także  na pikniku podczas pamiątki założenia Kościoła Jezusowego-grillowane kiełbaski i jajecznica to nasza specjalność (w tym roku 405 jajek). No i nie mogło nie być wycieczki.    Tym razem Młodzież Dojrzała zawitała do Poznania i okolic. Na wycieczkę wyjechaliśmy w piątek 24 czerwca o godz. 7.00 z Placu Kościelnego. Pierwszym punktem na naszej trasie był zamek w Kórniku.  Zabytkowa rezydencja historycznych rodów Górków Działyńskich. Obecnie siedziba muzeum i Biblioteki Kórnickiej PAN. Początki zamku sięgają średniowiecza. Wokół zamku rozciąga się ogromny park, w którym swoje eksperymenty przeprowadza Instytut Dendrologii PAN. Park ten to arboretum kórnickie z imponującą kolekcją roślin drzewiastych pochodzących z umiarkowanej strefy półkuli północnej. Jest to najstarsze arboretum w Polsce – z drugiej połowy XVIII wieku. Dzięki badaniom naukowym, nowe i stare gatunki i odmiany drzew i krzewów są rozmnażane w Szkółkach Kórnickich.W dalszej drodze zatrzymaliśmy się we wsi Rogalin, gdzie zwiedziliśmy okolice Pałacu Raczyńskich - zabytkowy pałac pochodzi z VIII wieku. Jest jednym z najwybitniejszych przykładów architektury rezydencjonalnej w Polsce i jednym z najpiękniejszych założeń pałacowo-parkowych w Wielkopolsce i kraju. W ogromnym parku można podziwiać słynne dęby rogalińskie, które stały się symbolem Wielkopolski. Od lat podziwiane są przez turystów i naukowców. Tak dużego skupiska starych, liczących nawet do 600 lat dębów, jak te, nie ma nigdzie indziej w Europie. Obwody wielu tych pomnikowych drzew sięgają nawet 10 m. Ale najsłynniejsze są cztery: "Lech", "Czech" i "Rus" o obwodach 930, 810 i 670 cm oraz "Edward" o obwodzie 650 cm. Kolejnym punktem na naszej trasie było Muzeum „Pod Totemem” – Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera w Puszczykowie. Jest ono poświęcone życiu i twórczości podróżnika Arkadego Fiedlera. Muzeum przybliża odwiedzającym klimat i kulturę najdalszych zakątków świata – Ameryki Północnej, Południowej, Azji i Afryki. Funkcjonuje od 1974.Można tam zobaczyć bardzo różnorodną, bogatą ekspozycję prezentującą eksponaty przywiezione z licznych wypraw odbytych przez A. Fiedlera, a także pamiątki związane z jego udziałem w II wojnie światowej.
Do najciekawszych eksponatów na pewno należy zaliczyć maski i rzeźby obrzędowe, trofea ludzkich głów, łuki i dmuchawki, tropikalne motyle i pająki, czy kolekcję książek Arkadego Fiedlera - 32 tytuły w 23 językach. Ważną częścią ekspozycji jest tzw. Ogród Kultur i Tolerancji, w którym zgromadzono modele różnego rodzaju rzeźb i obiektów ważnych dla rozwoju poszczególnych cywilizacji na świecie. Największą atrakcją ogrodu jest statek Kolumba – Santa Maria, zrekonstruowany w skali 1:1  oraz replika w tej samej skali słynnego myśliwca Hawker Hurricane MK I, uwiecznionego w książce Dywizjon 303. Po takich doznaniach można było zmęczone stopy ochłodzić w wartkich nurtach rzeki Warty. W końcu dojechaliśmy do Poznania na ul. Browarną, gdzie mieliśmy zarezerwowane noclegi. Rozlokowaliśmy się w pokojach i zaczęliśmy urządzać sobie miejsce na stołówkę i świetlicę. Usmażyliśmy pyszną jajecznicę i przenieśliśmy się z gitarami na maleńkie podwórko. Niestety, komary cięły tak samo jak u nas dotkliwie, więc wróciliśmy do świetlicy. Tam już spokojnie mogliśmy sobie pośpiewać.                                                                                          Poranek obudził nas piękną pogodą. Niektórych obudził wcześnie „śpiew” pawia, który latał sobie po pobliskich dachach. Po śniadaniu wyruszyliśmy zwiedzać Poznań. Pokazała nam to miasto sympatyczna p. Iza-mieszkanka Poznania, której mąż pochodzi z naszych stron. Zobaczyliśmy stary Poznań, dawne kościoły ewangelickie, liczne teatry, stare mury miejskie, dawny browar, zamki królewski i cesarski. Zobaczyliśmy też Katedrę, czyli bazylikę archikatedralną św. Piotra i Pawła, jest jednym z najstarszych kościołów na ziemiach polskich, a przy tym najstarszą polską katedrą. Tutaj zostali pochowani pierwsi władcy Polski, tutaj również najprawdopodobniej przyjął chrzest Mieszko I.                                                             Spacerowaliśmy ul.św.Marcin-jedną z najsłynniejszych ulic Poznania.
Przy niej znajduje się wiele ważnych poznańskich obiektów. Należą do nich Drukarnia i Księgarnia św. Wojciecha, kościół św. Marcina, Pomnik Adama Mickiewicza, Zamek Cesarski, aula poznańskiego uniwersytetu oraz wiele znaczących dla miasta kamienic.
 
Co roku, 11 listopada, hucznie obchodzone są imieniny patrona ulicy - św. Marcina.
 Ratusz w Poznaniu to renesansowa budowla znajdująca się na Starym Rynku. Sam budynek jest okazały i bardzo dobrze zachowany. Obecnie w ratuszu znajduje się Muzeum Historii Miasta Poznania. Codziennie o godzinie 12 można obejrzeć poznańskie koziołki trykające się na wieży ratusza. Są one częścią mechanizmu zegarowego. Na placu Mickiewicza znajdują się dwa pomniki - Adama Mickiewicza z książką w ręku i Poznańskiego Czerwca 1956, na który składają się połączone poprzecznym ramieniem stalowe krzyże oraz zarys orła. Pomniki są charakterystycznymi symbolami Poznania. Oraz nowoczesne centra handlowe, hale słynnych Targów Poznańskich. Byliśmy po obu stronach Warty Mogliśmy skosztować słynnych rogali świętomarcińskich- kiedyś pieczone tylko 11 listopada, teraz przez cały rok. Są nadziewane białym makiem i bakaliami. Pycha!!! Było to zwiedzanie Poznania w pigułce, bo chcieliśmy zdążyć na mecz Polska-Szwajcaria (ćwierćfinał w ramach EURO2016), którego początek miał być o 15. Temperatura powietrza była gorąca, ale temperatury wewnątrz budynku nie zmierzyłby żaden przyrząd, kiedy się okazało, że telewizor w świetlicy nie chce współpracować!  Musieliśmy uruchomić działające w niektórych pokojach telewizory i zamiast jednej było kilka stref kibica, ale emocje i hałas dopingu wszędzie jednakowy.  No i mecz wygraliśmy 5:4 ! Po takich emocjach pojechaliśmy nad Jezioro Maltańskie, na którym utworzono tory regatowe. Odbywają się tam zawody wioślarskie i kajakarskie. Mieliśmy czas wolny. Niektórzy wybrali się do pobliskiej Galerii „Malta”, inni spacerowali dookoła jeziora, jeszcze inni korzystali z dobrodziejstw kawiarenek i oglądali zmagania na desce surfingowej, a Ruta i Andrzej pływali w jeziorze. Czas pobytu skróciła nam burza, która nagle się pojawiła. Na wezwany wcześniej autobus czekaliśmy jak za dawnych czasów pod… wiatą przystanku autobusowego! Wieczorem znów chętnie śpiewaliśmy przy akompaniamencie gitary. Zrobiliśmy też próbę pieśni, które mieliśmy zaśpiewać nazajutrz na nabożeństwie. W niedzielny poranek po śniadaniu spakowaliśmy swoje rzeczy i pojechaliśmy do Kościoła Łaski Bożej w Poznaniu, gdzie przywitał nas ks. Marcin Kotas, nasz krajan, od trzech lat proboszcz tej parafii. Kazanie wygłosił nasz opiekun ks. J. Sikora, a nasze trzy pieśni bardzo się podobały słuchaczom. Po nabożeństwie zostaliśmy zaproszeni razem z wszystkimi parafianami na kawę i ciasto-była też nasza przewodniczka, p. Iza. Porozmawialiśmy z parafianami. Niektórzy byli w tym roku w Cieszynie przy okazji Wiosennego Zjazdu Chórów. Potem ks. Marcin opowiedział ciekawie historię parafii, kościoła oraz o czasach współczesnych. W 2002 roku ruszyła budowa nowej świątyni oraz kompleksu parafialnego obejmującego stację diakonii, pastorówkę, ośrodek administracji parafialnej oraz pokoje mieszkalne i gościnne.( ks. Marcin oprowadził nas po całym obiekcie) W 2003 roku rozpoczęto odprawiać w kościele nabożeństwa, a prace ukończono w 2004 roku.. No i musieliśmy się pożegnać i ruszyć w drogę powrotną do Cieszyna. Zatrzymaliśmy się w pobliżu zamku w Gołuchowie-jest to pierwotna, wczesnorenesansowa murowana budowla o charakterze obronnym. Mieści się w nim oddział Muzeum Narodowego w Poznaniui, zaś w oficynie Muzeum Leśnictwa i restauracja. W parku otaczającym zamek mogliśmy zobaczyć pięknego pawia oraz żubry. Ostatnim przystankiem na naszej trasie był Pałac myśliwski książąt Radziwiłłów w Antoninie – zbudowany przez Karla Friedricha Schinkla dla księcia Antoniego Radziwiłła. Pałac jest drewniany. Elewacja pomalowana jest na kolor tzw. żółci cesarskiej . Dwukrotnie gościł tu Fr.Chopin. Pałac został przeznaczony na Dom Pracy Twórczej. Urządzono w pałacu salon muzyczny i bibliotekę poświęconą F. Chopinowi, a przed pałacem odsłonięto jego pomnik. Odbywają się tutaj koncerty, a także coroczne imprezy " Konfrontacje Chopinowskie" w lipcu i "Jesień Chopinowska" we wrześniu. Pałacu nie mogliśmy obejrzeć w środku ze względu na odbywający się właśnie koncert. Wokół pałacu rozległy park w stylu angielskim ze stawem i pomnikowymi drzewami.Dalszą drogę odbyliśmy bez zwiedzania, zaczęło padać, ale i tak było nam żal, że wycieczka się skończyła.  Do Cieszyna przyjechaliśmy ok. 19. Pożegnaliśmy się na całe wakacje. Byle do września. Następne spotkanie Młodzieży Dojrzałej odbędzie się 03.09.2016 o godzinie 18.00. Jeżeli pogoda dopisze nowy rok szkolny rozpoczniemy grillem.

Do zobaczenia!

Galeria zdjęć KLIK TU